Granat pod zaporą

February 5th, 2002

KRZYNIA. Odnaleziono granat moździeżowy z okresu II wojny światowej z wciąż sprawnym zapalnikiem. Niewypał znaleziono pod zaporą wodną. Jego znalazca anonimowo powiadomił policję.
- Na miejsce natychmiast udali się pirotechnicy – mówi asp. sztab. Emilia Adamiec, rzecznik prasowy KMP w Słupsku. – Pocisk leżał w przydrożnym rowie, zanurzony w wodzie. Granat miał średnicę 82 mm.
Brygada patrolu minerskiego z jednostki wojskowej w Lęborku zabezpieczyła niewypał i wywiozła go na poligon.

Autor artykułu: klotz

KOP Rodło Kwidzyn rozpoczęli zwycięstwem

February 4th, 2002

Od wygranej rozpoczęli serię spotkań sparringowych piłkarze KOP Rodło Kwidzyn. Wygrali 2:1 (0:0) z Wisłą Nowe, wiceliderem kujawsko-pomorskiej ligi okręgowej. Obie bramki dla KOP Rodło zdobył Grzegorz Obiała.

KOP Rodło: Obuchowski (Wielgus) – Arszyński, Rutkowski (Jankowski), Karandziej (Torłop), Truszkowski, Książak (Pagieła), Domański, Kupc (Dębicki), Obiała (Szyszko), Borowski, Sulej.

Mecz był bardzo wyrównany. Piłkarze obu zespołów mieli sporo sytuacji podbramkowych, ale ze skutecznością było różnie. W poczynaniach zawodników było widać braki szybkościowe, co na tym etapie przygotowań nie powinno dziwić. Bramki padły w drugiej połowie spotkania. W 55 min na rajd zdecydował się wprowadzony na boisko po przerwie Andrzej Jankowski. Z linii pola karnego podał do nadbiegającego Grzegorza Obiały, który strzałem w długi róg nie dał najmniejszych szans dobrze spisującemu się do tej pory bramkarzowi gości.

Po utracie gola do ataku ruszyli piłkarze Wisły i uzyskali znaczną przewagę. Nie było to takie trudne, gdyż trener Rodła wpuścił na boisku dublerów. Goście zdołali wyrównać w 80 min. Rywalowi dali się ograć Paweł Pagieła oraz Kamil Torłop i po mocnym strzale Piotr Wielgus mógł tylko wyciągnąć piłkę z siatki. Zwycięska bramka padła w 88 min, a jej autorem był ponownie Obiała.
W Rodle z powodu kontuzji nie wystąpili: Jarosław Grodecki, Marek Świokło i Marek Cybowicz. 9 lutego kwidzynianie rozegrają kolejne spotkanie kontrolne. Tym razem zmierzą się w Ornecie z Błękitnymi.

Józef Bujko
trener KOP Rodło Kwidzyn

- Jestem zadowolony z postawy zespołu. Przetestowałem na różnych pozycjach 17 zawodników. To był mecz walki. Nie ma się co dziwić brakom szybkościowym, bo obecnie trenujemy przede wszystkim siłę. Szybkość przyjdzie z czasem.

Autor artykułu: (chan)

KOP Rodło Kwidzyn rozpoczęli zwycięstwem

February 4th, 2002

Od wygranej rozpoczęli serię spotkań sparringowych piłkarze KOP Rodło Kwidzyn. Wygrali 2:1 (0:0) z Wisłą Nowe, wiceliderem kujawsko-pomorskiej ligi okręgowej. Obie bramki dla KOP Rodło zdobył Grzegorz Obiała.

KOP Rodło: Obuchowski (Wielgus) – Arszyński, Rutkowski (Jankowski), Karandziej (Torłop), Truszkowski, Książak (Pagieła), Domański, Kupc (Dębicki), Obiała (Szyszko), Borowski, Sulej.

Mecz był bardzo wyrównany. Piłkarze obu zespołów mieli sporo sytuacji podbramkowych, ale ze skutecznością było różnie. W poczynaniach zawodników było widać braki szybkościowe, co na tym etapie przygotowań nie powinno dziwić. Bramki padły w drugiej połowie spotkania. W 55 min na rajd zdecydował się wprowadzony na boisko po przerwie Andrzej Jankowski. Z linii pola karnego podał do nadbiegającego Grzegorza Obiały, który strzałem w długi róg nie dał najmniejszych szans dobrze spisującemu się do tej pory bramkarzowi gości.

Po utracie gola do ataku ruszyli piłkarze Wisły i uzyskali znaczną przewagę. Nie było to takie trudne, gdyż trener Rodła wpuścił na boisku dublerów. Goście zdołali wyrównać w 80 min. Rywalowi dali się ograć Paweł Pagieła oraz Kamil Torłop i po mocnym strzale Piotr Wielgus mógł tylko wyciągnąć piłkę z siatki. Zwycięska bramka padła w 88 min, a jej autorem był ponownie Obiała.
W Rodle z powodu kontuzji nie wystąpili: Jarosław Grodecki, Marek Świokło i Marek Cybowicz. 9 lutego kwidzynianie rozegrają kolejne spotkanie kontrolne. Tym razem zmierzą się w Ornecie z Błękitnymi.

Józef Bujko
trener KOP Rodło Kwidzyn

- Jestem zadowolony z postawy zespołu. Przetestowałem na różnych pozycjach 17 zawodników. To był mecz walki. Nie ma się co dziwić brakom szybkościowym, bo obecnie trenujemy przede wszystkim siłę. Szybkość przyjdzie z czasem.

Autor artykułu: (chan)

KOP Rodło Kwidzyn rozpoczęli zwycięstwem

February 4th, 2002

Od wygranej rozpoczęli serię spotkań sparringowych piłkarze KOP Rodło Kwidzyn. Wygrali 2:1 (0:0) z Wisłą Nowe, wiceliderem kujawsko-pomorskiej ligi okręgowej. Obie bramki dla KOP Rodło zdobył Grzegorz Obiała.

KOP Rodło: Obuchowski (Wielgus) – Arszyński, Rutkowski (Jankowski), Karandziej (Torłop), Truszkowski, Książak (Pagieła), Domański, Kupc (Dębicki), Obiała (Szyszko), Borowski, Sulej.

Mecz był bardzo wyrównany. Piłkarze obu zespołów mieli sporo sytuacji podbramkowych, ale ze skutecznością było różnie. W poczynaniach zawodników było widać braki szybkościowe, co na tym etapie przygotowań nie powinno dziwić. Bramki padły w drugiej połowie spotkania. W 55 min na rajd zdecydował się wprowadzony na boisko po przerwie Andrzej Jankowski. Z linii pola karnego podał do nadbiegającego Grzegorza Obiały, który strzałem w długi róg nie dał najmniejszych szans dobrze spisującemu się do tej pory bramkarzowi gości.

Po utracie gola do ataku ruszyli piłkarze Wisły i uzyskali znaczną przewagę. Nie było to takie trudne, gdyż trener Rodła wpuścił na boisku dublerów. Goście zdołali wyrównać w 80 min. Rywalowi dali się ograć Paweł Pagieła oraz Kamil Torłop i po mocnym strzale Piotr Wielgus mógł tylko wyciągnąć piłkę z siatki. Zwycięska bramka padła w 88 min, a jej autorem był ponownie Obiała.
W Rodle z powodu kontuzji nie wystąpili: Jarosław Grodecki, Marek Świokło i Marek Cybowicz. 9 lutego kwidzynianie rozegrają kolejne spotkanie kontrolne. Tym razem zmierzą się w Ornecie z Błękitnymi.

Józef Bujko
trener KOP Rodło Kwidzyn

- Jestem zadowolony z postawy zespołu. Przetestowałem na różnych pozycjach 17 zawodników. To był mecz walki. Nie ma się co dziwić brakom szybkościowym, bo obecnie trenujemy przede wszystkim siłę. Szybkość przyjdzie z czasem.

Autor artykułu: (chan)

II liga siatkarek

February 3rd, 2002

Drugoligowe siatkarki zakończyły sezon zasadniczy. Walczący o miejsce w czołowej czwórce Olimpijczyk pokonał w Gdańsku rezerwy Nafty Gaz Piła 3:0 (25:16, 25:23, 25:16).

Po zwycięstwie Banku Pocztowego II Bydgoszcz nad OPP Kołobrzeg 3:1, Olimpijczyk zajął czwarte miejsce w tabeli. Do rywalizacji o awans do serii B pierwszej ligi przystąpią zespoły z miejsc 1-4 i gdańszczanki najpierw zmierzą się w derbach z gdyńskim Alpatem.
OLIMPIJCZYK wystąpił w składzie: Kołodziejczyk, W. Skłucka, Kolasa, Kowalczyk, Bernatowicz, Jankowska oraz Lorkowska (libero), Brzostowska.

Podopieczne trenera Jacka Łapińskiego bez kłopotów rozprawiły się z Naftą, która przyjechała do Trójmiasta w zaledwie 8-osobowym składzie. W pierwszym secie przewaga gospodyń rosła niemalże od początku. Pilanki nie nadążały z ustawieniem bloku, a także często nie mogły sobie poradzić z zagrywką Olimpijczyka. Kiedy przy stanie 16:6 asem serwisowym popisała się najbardziej doświadczona w gdańskim zespole Tamara Kołodziejczyk, siatkarki Nafty musiały dać za wygraną.

Druga partia nie była już tak jednostronna. Przyjezdne nawet prowadziły (5:3, 16:14 i 21:17). Wówczas na zagrywkę weszła Kołodziejczyk. Skuteczna passa ,Tami” zakończyła się dopiero, kiedy Olimpijczyk wyszedł na czoło 22:21. Gdańszczanki nie pozwoliły sobie już wydrzeć zwycięstwa.
W ostatniej partii było 4:0 dla Nafty, ale od stanu 6:6, po raz kolejny dzięki skutecznym serwisom, Olimpijczyk “odskoczył” na 11:6. Później zagrywką “rozbiła” pilanki Walentyna Skłucka, która także dzięki atakom, przynoszącym drużynie z Gdańska punkty, miała największy udział w sobotnim zwycięstwie.
- Dziewczyny zasłużyły na miejsce w czwórce. Dzięki pracy włożonej podczas treningów nie zawiodły – powiedział trener Olimpijczyka, Jacek Łapiński.

Autor artykułu: Maciej Polny

Dzień Zakonnicy i Zakonnika

February 3rd, 2002

Dzień Zakonnicy i Zakonnika już po raz szósty świętowano wczoraj w Kościele katolickim. Jego oficjalna nazwa brzmi: Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. Stąd świętowały również osoby świeckie, które choć nie przywdziały habitu i nadal mieszkają oraz pracują w swoim środowisku, to kierują się zasadą zakonnej czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.

Formułę instytutów świeckich Kościół oficjalnie zaaprobował dopiero przed 55 laty, choć pierwsze próby prowadzenia życia konsekrowanego w świeckich warunkach miały miejsce już na przełomie XVIII-XIX wieku.
- Widzimy, że poprzez udział w chrystusowej drodze, poprzez ubóstwo, czystość i posłuszeństwo, jest to życie szczególne – mówił abp Tadeusz Gocłowski do sióstr zakonnych, zakonników i konsekrowanych świeckich, którzy przybyli wczoraj na wspólną modlitwę do Katedry Oliwskiej. – Doskonała miłość przejawia się przez zaoferowanie życia i codzienną służbę. Świat potrzebuje dzisiaj nie tylko słowa, ale i przykładu życia.
W liturgii uczestniczyły również siostry brygidki. Poza tym ich dzień nie różnił się jednak niczym od pozostałych powszednich dni.

- Światowy Dzień Życia Konsekrowanego jest młodym świętem – przyznała matka Camilla, przełożona gdańskiego domu sióstr brygidek. – My już tradycyjnie świętujemy, odnawiając nasze śluby zakonne, 8 października, w dniu świętej Brygidy.
Szacuje się, że życie konsekrowane wiedzie w Polsce ok. 40 tys. osób.
Światowy Dzień Życia Konsekrowanego w roku 1997 ustanowił Jan Paweł II.

Matka Boska Gromniczna
2 lutego Kościół obchodzi również święto Ofiarowania Pańskiego, zwane świętem Matki Boskiej Gromnicznej.
Maryja i Józef zgodnie z Prawem Mojżeszowym przynieśli Jezusa do świątyni jerozolimskiej, aby ofiarować go Panu. To wówczas Starzec Symeon wziął na ręce sześciotygodniowe Dzieciątko, uniósł je wysoko, poznając w Nim Zbawiciela.
Święto Prezentacji Dzieciątka Jezus obchodzono już w IV w. W Polsce święto Ofiarowania Pańskiego nazywane jest również dniem Matki Boskiej Gromnicznej. Tego dnia bowiem święci się w kościołach gromnice. Blask świecy rozpraszać ma mroki, tak jak Chrystus rozproszył mroki śmierci. Gromnice zapalano więc w trudnych chwilach, uciekając się pod opiekę Opatrzności. Jej płomień nie tylko miał chronić dom przed piorunami, jak chciała ludowa wiara, ale i prowadzić umierającego do wiekuistej Świętości.

Autor artykułu: (kż)

Bal z wsparciem dla sierot

February 3rd, 2002

O dość niezwykłej porze – z piątku na sobotę – odbywał się tegoroczny Charytatywny Bal Turystyki. Uczestnicy zabawy wsparli przygotowania do zorganizowania letniego wypoczynku dla sierot.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że podczas balu zebrano około 1700 złotych. Zostaną one wykorzystane do sfinansowania wakacji dla sierot z domów dziecka. Decyzję, komu przydzielić dofinansowanie, podejmie Rada Pomorskiego Oddziału Polskiej Izby Turystyki, która była głównym organizatorem balu – w hotelu Mercure Hevelius.

Na bal przybył Wojciech Kodłubański, wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej (POT) w Warszawie. Poinformował zebranych, że prezesem POT został Andrzej Kozłowski, będący także prezesem Polskiej Izby Turystyki.
Miss Balu Turystyki została Magdalena Kowalska-Dróżdż z Gdańska.

Autor artykułu: (K.N.)

Wystawa w Galerii

February 1st, 2002

Wystawa Fotografii Prasowej Polski Północnej zorganizowana przez Erę -Art Stowarzyszenie Artystów Wybrzeża została otwarta w gdyńskiej Galerii Ratusz przy al.Piłsudskiego 52/54, na I piętrze magistratu.

Jedną z głównych nagród w kategorii “Życie codzienne” otrzymała Elżbieta Chylińska, nasza redakcyjna koleżanka. W konkursowe szranki stanęło kilkunastu fotoreporterów. Nagroda Prezydenta Miasta Gdyni, który objął konkurs swoim patronatem, przypadła Piotrowi Drosowi za cykl “Gdańskie impresje” i “Noc listopadowa”.
Wystawa w Galerii Ratuszu to zbiór ponad 30 fotografii ilustrujących najważniejsze wydarzenia, problemy i zjawiska współczesnego życia. Ich autorami są m. in. Elżbieta Chylińska, Czesław Mil, Piotr Mazur, Zbigniew Kopyść, Halina Wasielke-Cieślak, Eugeniusz Nurzyński, Piotr Bakuła i Andrzej Gojke. Wystawę można oglądać do końca lutego od godz. 8 do 16. Wstęp bezpłatny.

Autor artykułu: (RM)

Kwidzyńscy siatkarze mistrzami województwa

February 1st, 2002

KSiatkarze MTS Kwidzyn zdobyli tytuł mistrzów województwa pomorskiego w kategorii juniorów starszych. Aby zakwalifikować się do turnieju ćwierćfinałowego mistrzostw Polski, będą musieli rozegrać jeszcze jeden turniej.

- To absurd. Moim zdaniem, złoci medaliści powinni kwalifikować się do ćwierćfinałów automatycznie, a o drugie, premiowane miejsce powinna grać drużyna, która zdobyła tytuł wicemistrzowski i zespół mający swoich reprezentantów w szkole mistrzostwa sportowego. W naszym województwie taką ekipą jest Korab Puck – mówi Marek Wodziński, trener MTS Kwidzyn.

Turniej decydujący o podziale medali na szczeblu województwa pomorskiego odbył się w Kwidzynie. Wywołał on duże zainteresowanie uzbrojonej w bębny i trąbki publiczności. Przeciwnikami siatkarzy MTS były drużyny SKS Starogard Gdański i Stoczniowca Gdańsk. Kwidzynianie wygrali obydwa spotkania. W pierwszym meczu podopieczni Marka Wodzińskiego pokonali 3:1 (25:20, 25:19,19:25, 25:10) SKS Starogard Gdański. Wyszli na parkiet z silną wolą odniesienia zwycięstwa. Niesieni głośnym dopingiem publiczności pewnie wygrali dwa pierwsze sety. Trzecią odsłonę rozpoczęli zbyt pewni siebie, rozluźnieni, co spowodowało, że rywale im uciekli i kwidzynianie przegrali tę partię do 19. W czwartym secie, po reprymendach trenera, gospodarze wprost zdeklasowali przeciwnika, wygrywając do 10 i całe spotkanie 3:1.

W drugim spotkaniu, które decydowało o złotym medalu, trzymając się od początku założeń taktycznych, siatkarze MTS rozstrzygnęli na swoją korzyść trzy sety.
- O naszych zwycięstwach zadecydowała przede wszystkim konsekwentna taktyka, którą przedstawiłem na odprawie przedmeczowej. Chłopcy mieli stosować zagrywkę punktową. Przeciwnicy mieli problemy z jej odbiorem i w efekcie z rozegraniem piłki – mówi Marek Wodziński. – Graliśmy bardzo dobrze blokiem. Nie mieliśmy problemów z przyjmowaniem zagrywki przeciwnika i bardzo dobrze rozgrywaliśmy piłkę. Duży wpływ na nasze poczynania miała żywiołowo reagująca publiczność.

Autor artykułu: (chan)

Stoczniowiec – GKS Tychy

February 1st, 2002

W niedzielę hokeiści Stoczniowca podejmować będą w hali Olivia GKS Tychy. Goście chcą do play off wystartować z pierwszego miejsca. Początek meczu o godz. 16.
GKS Tychy jest najbardziej ofensywnie grającym zespołem w lidze. Tychowianiew 34 spotkaniach strzelili 152 gole, co daje im najlepszą przeciętną 4,47 bramki na jeden mecz.

jest najgroźniejszy. Karel Horny (lider w klasyfikacji najskuteczniejszych, zdobył 23 bramki), Dalibor Rzimsky (10), Jaroslav Smolik (19) łącznie strzelili już 62 bramki. Powstrzymanie skuteczności tej trójki czeskich napastników, to niewątpliwie dla hokeistów Stoczniowca klucz do zwycięstwa w niedzielnym spotkaniu.

Do tej pory obie drużyny w Gdańsku walczyły ze zmiennym szczęściem. 18 listopada ub. roku GKS wygrał 3:1, a 14 listopada stoczniowcy zwyciężyli po dogrywce 4:3. Gdańszczanie po ostatniej porażce z GKS Katowice 0:2 spadli na czwarte miejsce w tabeli, ale ciągle jeszcze mają szanse na poprawienie tej lokaty. Do zakończenia rundy zasadniczej pozostało im jeszcze pięć spotkań. Teoretycznie mogą w nich zdobyć 15 punktów. Najważniejsze będą jednak spotkania z drużynami z góry tabeli, Tychami i Unią w Oświęcimiu na zakończenie rozgrywek.

przed niedzielnym meczem panuje bojowa atmosfera. Zawodnicy chcą się przed własnymi kibicami zrehabilitować za porażkę z Katowicami. Do meczu z Tychami gospodarze przystąpią wypoczęci. Dzisiaj gdańszczanie pauzują (mecz z wycofaną Polonią), a ich przeciwnicy grają z MMKS Nowy Targ. W stosunku do ostatniego spotkania w składzie Stoczniowca nie należy oczekiwać żadnych zmian. W tym tygodniu do drużyny miał dołączyć Martin Preczek, ale nie pojawił się jeszcze w Gdańsku.
Zapowiada się bardzo wyrównane spotkanie, w którym nieco więcej szans na zwycięstwo dajemy Stoczniowcowi.

Autor artykułu: (sus)