Dzień Zakonnicy i Zakonnika już po raz szósty świętowano wczoraj w Kościele katolickim. Jego oficjalna nazwa brzmi: Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. Stąd świętowały również osoby świeckie, które choć nie przywdziały habitu i nadal mieszkają oraz pracują w swoim środowisku, to kierują się zasadą zakonnej czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.
Formułę instytutów świeckich Kościół oficjalnie zaaprobował dopiero przed 55 laty, choć pierwsze próby prowadzenia życia konsekrowanego w świeckich warunkach miały miejsce już na przełomie XVIII-XIX wieku.
- Widzimy, że poprzez udział w chrystusowej drodze, poprzez ubóstwo, czystość i posłuszeństwo, jest to życie szczególne – mówił abp Tadeusz Gocłowski do sióstr zakonnych, zakonników i konsekrowanych świeckich, którzy przybyli wczoraj na wspólną modlitwę do Katedry Oliwskiej. – Doskonała miłość przejawia się przez zaoferowanie życia i codzienną służbę. Świat potrzebuje dzisiaj nie tylko słowa, ale i przykładu życia.
W liturgii uczestniczyły również siostry brygidki. Poza tym ich dzień nie różnił się jednak niczym od pozostałych powszednich dni.
- Światowy Dzień Życia Konsekrowanego jest młodym świętem – przyznała matka Camilla, przełożona gdańskiego domu sióstr brygidek. – My już tradycyjnie świętujemy, odnawiając nasze śluby zakonne, 8 października, w dniu świętej Brygidy.
Szacuje się, że życie konsekrowane wiedzie w Polsce ok. 40 tys. osób.
Światowy Dzień Życia Konsekrowanego w roku 1997 ustanowił Jan Paweł II.
Matka Boska Gromniczna
2 lutego Kościół obchodzi również święto Ofiarowania Pańskiego, zwane świętem Matki Boskiej Gromnicznej.
Maryja i Józef zgodnie z Prawem Mojżeszowym przynieśli Jezusa do świątyni jerozolimskiej, aby ofiarować go Panu. To wówczas Starzec Symeon wziął na ręce sześciotygodniowe Dzieciątko, uniósł je wysoko, poznając w Nim Zbawiciela.
Święto Prezentacji Dzieciątka Jezus obchodzono już w IV w. W Polsce święto Ofiarowania Pańskiego nazywane jest również dniem Matki Boskiej Gromnicznej. Tego dnia bowiem święci się w kościołach gromnice. Blask świecy rozpraszać ma mroki, tak jak Chrystus rozproszył mroki śmierci. Gromnice zapalano więc w trudnych chwilach, uciekając się pod opiekę Opatrzności. Jej płomień nie tylko miał chronić dom przed piorunami, jak chciała ludowa wiara, ale i prowadzić umierającego do wiekuistej Świętości.
Autor artykułu: (kż)